Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
Garncarstwo stanowiło jeden z największych przełomów cywilizacyjnych. Pozwoliło ludziom z powszechnie dostępnej gliny wytwarzać wytrzymałe naczynia o najróżniejszych kształtach. Najstarsze odkryte naczynia powstały w Japonii około roku 10 000 p.n.e.
Początkowo garnki wykonywano na dwa sposoby. Pierwszy polegał na wydrążeniu kciukami w grudce gliny dziury, a następnie uformowaniu naczynia przez podnoszenie gliny wokół niej. Druga metoda to zwijanie długiego walka gliny w spiralę po to, by ścianki garnka tworzyły się równomiernie. Uformowanie naczynia o ściankach jednakowej grubości było jednak trudne, a nierówno ulepione garnki łatwo się tłukły. Przełom nastąpił w Mezopotamii około 3250 roku p.n.e. Inżynierowie przeprowadzali wówczas pierwsze eksperymenty z kołem. Ktoś wpadł na pomysł, by zamocować koło poziomo i wrzucić na nie grudkę gliny. Obracające się koło umożliwiało garncarzowi kształtowanie gliny palcami. Ruch obrotowy sprawiał, że powstające naczynia były symetryczne, a przy pewnym doświadczeniu możliwe okazało się formowanie ścianek jednakowej grubości.
1.jpg
Jak to się robi? Opowiada Mariola Brucka, opiekun  pracowni.

Świetlica w Gzinie zdobyła tytuł "Złotej Pracowni" w XIII Wojewódzkim Przeglądzie Plastycznej Twórczości Dzieci KAMELEON. Organizatorem konkursu jest Wojewódzki Ośrodek Kultury w Bydgoszczy.

2.jpg
Najmłodszym artystom tylko głowy wystają ponad blat stołów.
To najmłodsza grupa z Chełmna. Dzieci poznawały glinę na wszelkie sposoby...

3.jpg
Starsza grupa dzieci z Chełmna sprawniej formowała glinę.

4.jpg
Ukryte talenty.

5.jpg
Wykonane prace zabierane są przez ich autorów i stają się oryginalną pamiątką pobytu.
Tutaj już w kartonie gotowe do drogi.

7.jpg
A to jest piec do wypalania wysuszonej już ceramiki.
Wypalanie odbywa się bez obecności dzieci, gdyż z pieca ulatniają się różne gazy.

8.jpg
Prezentacja ceramiki glinianej po wypaleniu. Czas stygnięcia jest bardzo długi ze względu na naprężęnia rozgrzanego materiału i możliwość pęknięć.

9.jpg
A tak wygląda wnętrze stygnącego pieca. Ceramikę czeka jeszcze szkliwienie zewnętrzne a czasem i wewnętzne. Niekiedy piękno czystej gliny nie potrzebuje szkliwa ani farby.

Próba sił w zanikającym zawodzie garncarza pozwoliła już wielu młodszym i starszym (także opiekunom) odkryć w sobie talent, którego istnienia się nawet nie spodziewali. Własnoręczne przygotowanie gliny i formowanie jej w kształt flakonu, wazonika, świecznika, pojemniczka na drobiazgi itp. dostarcza nie lada satysfakcji.
K.W.

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież