Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
Od czasów najdawniejszych państwa i narody posługiwały się szpiegami, by wybadać swoje sekrety i zapewnić sobie przewagę we wzajemnych kontaktach i konfliktach. Wspomina o tym Biblia.
Kiedy Izraelici stanęli u granic Kanaanu, Mojżesz wysłał przodem zwiadowców, rozkazując im: "Zobaczcie, jaki jest kraj, a mianowicie jaki lud w nim mieszka, czy jest silny czy też słaby, czy jest liczny, czy też jest go mało". rycerz1
Uwaga władców zjednoczonego po okresie rozbicia dzielnicowego Królestwa Polskiego skupiła się na północy, na ziemiach krzyżackiego państwa zakonnego.
Kazimierz Wielki przy granicy z nim utrzymywał stale swoich ludzi, którzy go o wszystkim informowali, a i sam, nie ufając w pełni ich relacjom, dokonywał objazdów tamtych terenów.
Władysław Jagiełło miał szpiegów w otoczeniu ludzi ze ścisłego kierownictwa Zakonu.
Byli pośród nich Barłomiej z Boreszewa, lekarz Ulricha von Jungingena, przyszłego wielkiego mistrza, i jego pokojowiec Staszko z Bolumina.

Bitwa pod Grunwaldem rozegrała się jak wiadomo 15 lipca 1410 roku. Zakończona została wielkim zwycięstwem trzech narodów pod dowództwem Władysława Jagiełły.

Spróbujmy przenieść się w tamten dzień...
Bój już się skończył. Król Jagiełło opuścił wzgórek, na którym stał na czas walki i ruszył z wojskiem o ćwierć mili drogi, prowadząc za sobą pokaźną liczbę wozów i taborów.
Gdy wojsko polskie spoczywa po trudach bitwy, a woźny obozowy wzywa je na nabożeństwo, król odbiera wiadomość, iż Ulryk wielki mistrz pruski, poległ w boju. Jagiełłę powiadomił o tym Mszczuj ze Skrzyna, a na dowód swych słów pokazał królowi oprawione w złoto relikwie świętych, które rycerz Jurga zdjął z zabitego. Ówczesnym zwyczajem po zwycięskiej bitwie dobijano rannych.
Żywi jeńcy stanowili za to cenny łup, gdyż rodzina więźnia mogła go wykupić za duże pieniądze.
Wśród leżących na pobojowisku leży także ranny Staszko z Bolumina. Ratuje swoje życie obiecując wskazać miejsce, w którym znajdują się zwłoki poległego mistrza Ulryka, o którego śmierci rycerstwo Władysława nie miało jeszcze pojęcia. Ulryk doznał dwóch ran – jednej na czole, drugiej na piersiach.
Najwidoczniej w tym miejscu musiała toczyć się ciężka potyczka, w czasie której polegli też rycerze, już po uśmierceniu Ulryka.
Już nazajutrz po bitwie król Władysław razem z Wielkim Księciem Litewskim Witoldem przemierzają pobojowisko. Towarzyszy im nasz bohater, Staszko. Okazuje się, że już od lat był tajnym współpracownikiem króla polskiego. „Rycerz Bolumiński szedł i pokazywał królowi poległych trupy, lubo sam król niektórych rozpoznawał.”(cytat J. Długosz).On też przez gońca oświecił naszego władcę wykazując liczbę, rodzaj, rozstawienie planowane i rodzaj umocnień poczynionych przez Krzyżaków przed bitwą.
Staszko zaskarbił sobie zaufanie wielkiego mistrza krzyżackiego Ulryka von Jungingena. Pełnił bowiem u niego obowiązki osobistego pokojowca. Znał dzięki temu wiele cennych tajemnic. Staszko był równocześnie tajnym członkiem polskiego Towarzystwa Jaszczurczego. Rodzina Staszka musiała mieć polskie korzenie, które wtedy jeszcze były żywe na ziemi chełmińskiej.
Nasz bohater cieszył się dużym zaufaniem Jagiełły. Listem królewskim z dnia 28 lipca 1410 roku mianuje go król zaufanym przy odbiorze hołdów ze strony wszystkich mieszkańców ziemi chełmińskiej, a ponadto upoważnia go do wystawiania listów żelaznych, glejtów. Jagiełło nie zamierzał organizować dodatkowej wyprawy pod zamki i miasta chełmińskie, z których Toruń był najważniejszy. Chciał je skłonić do dobrowolnego złożenia przysięgi poddaństwa na rzecz króla. W tym właśnie celu wysłał do Torunia Staszka z Bolumina. Toruń początkowo się wahał, ale ostatecznie po dyplomatycznych zabiegach Staszka przysięgę złożył.

Po zakończeniu wojny na nasze tereny powracają Krzyżacy. Oczywiście w tej sytuacji Staszko musi usunąć się w granice Polski. Majątek w Boluminie zostaje mu odebrany, a budynki spalone. Dopiero po wstawiennictwie Jagiełły, 13 maja 1413 roku, dobra zostają zwrócone prawowitym właścicielom. Staszko obawiał się jednak, iż Krzyżacy nie dotrzymaja umowy i mogą skazać go na śmierć, jak to był n.p. z innym rycerzem Mikołajem Ryńskim, wobec którego nie wywiązali się z obietnic i stracili woja w Grudziądzu. W tej sytuacji Staszko przekazał swoje dobra w Boluminie synowi, Bartłomiejowi.
Na podstawie artykułu Jerzego Świetlika opracował K.W.

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież